Treść ładuje się...
Dom sztuki
WT–NIE 10:00–18:00

ALBUM 76

18. 1. – 5. 3. 2017

Sytuacja życia artystycznego w latach siedemdziesiątych XX wieku była ogólnie frustrująca.

Sztuka nieoficjalna nie miała możliwości prezentowania się na oficjalnych forach i z trudem znajdowała drogę z pracowni do odbiorców. Niezwykłe i zarazem paradoksalne jest to, że właśnie na terenie Ostrawy w kilku przypadkach udało się to pod koniec lat siedemdziesiątych, a zwłaszcza w latach osiemdziesiątych. W połowie lat siedemdziesiątych XX wieku Eduard Ovčáček zaczął intensywniej spotykać się z Ivo Janouškiem i wspólnie zastanawiali się, jak mogliby pomóc sztuce nieoficjalnej, która była przez oficjalnych arbitrów spychana na margines i pozbawiana jakiejkolwiek możliwości interakcji. Powstał pomysł wydawania Albumów, które prezentowałyby twórczość wybranych artystów. Albumy 75, 76 i 77 były pierwszymi wydawniczymi przedsięwzięciami osób stojących poza strukturami instytucjonalnego świata sztuki – konkretnie inżynierów Ivo Janouška, Kamila Drabiny, Jana Štefana, a później Milana Webera i Jiřího Lukeša.

W 1975 roku powstał pierwszy Album 75, który za pomocą fotografii prezentował dzieła dwudziestu czterech artystów: Václava Boštíka, Zdeny Fibichovej, Eduarda Halberštáta, Jana Hendrycha, Miloše Chlupáča, Vladimíra Janouška, Věry Janouškovej, Čestmíra Kafki, Evy Kmentovej, Jiřího Koláře, Stanislava Kolíbala, Vladimíra Kopeckého, Aleny Kučerovej, Aleše Lamra, Karla Nepraše, Eduarda Ovčáčka, Zdeňka Palcra, Naděždy Plíškové, Vladimíra Preclíka, Jiřího Sopka, Františka Štorka i Olbrama Zoubka. Już to pierwsze wydawnictwo było przełomowe, ponieważ udało się w nim zgromadzić najważniejsze postacie czeskiej sztuki w wyjątkowym, pokoleniowym świadectwie. Wszystkie albumy wyraźnie akcentowały potrzebę twórczej wolności i możliwości prezentacji. Album oparty na fotografii dawał także szansę zaprezentowania twórczości rzeźbiarskiej. Jednocześnie jednak rosła potrzeba stworzenia albumu zawierającego oryginalne dzieła sztuki.

W 1976 roku panowie Janoušek, Drabina i Štefan we współpracy z Eduardem Ovčáčkem, autorem strony tytułowej, wydali Album 76. Był to zbiór dzieł najlepszych ówczesnych artystów, którzy w ten sposób mieli niemal jedyną możliwość prezentacji swojej twórczości. Nowością i celowym zamierzeniem było włączenie do albumu także artystów słowackich. Każdy uczestnik miał przygotować grafikę, a ci, którzy nie tworzyli grafik, mogli zaprezentować rysunek. Spektrum postaw artystycznych było szerokie – od form tradycyjnych po bardzo progresywne, od klasycznych technik graficznych i ilustracyjnych po dzieła konceptualne. Uwagę zwraca reprezentatywna obecność słowackich konceptualistów, którym godnie sekundowali twórcy z Trzyńca. Tak duża różnorodność świadczy o przede wszystkim demokratycznym podejściu do wyboru, gdzie najważniejszym kryterium była jakość. Celem nie było stworzenie całkowicie reprezentatywnego przeglądu – temu przeszkadzały ograniczenia techniczne i organizacyjne. Z pewnością zabrakło tu wielu innych autorów, ale już samo połączenie sześćdziesięciu pięciu artystów było wyjątkowym osiągnięciem. Warto podkreślić ogromny i kluczowy wkład Kamila Drabiny, który zapewnił profesjonalny poziom efektu końcowego i całą organizację, włącznie z dystrybucją. Oczywiście powstaniu i funkcjonowaniu albumów towarzyszyły różne formy represji, ale unikatowość tej kolekcji i upływ czasu wszystko przezwyciężyły.

W 1977 roku ukazał się ostatni Album 77, który zawierał wyłącznie rysunki. Dobór artystów był węższy i bardziej rygorystyczny, z wymogiem formatu A2. W albumie znaleźli się: Karel Adamus, Václav Boštík, Rudolf Fila, Dalibor Chatrný, Josef Istler, Jozef Jankovič, Vladimír Janoušek, Věra Janoušková, Čestmír Kafka, Eva Kmentová, Stanislav Kolíbal, Milan Laluha, Aleš Lamr, Igor Minárik, Ladislav Novák, Vladimír Novák, Eduard Ovčáček, Milan Paštéka, Jiří Sopko, Miroslav Šnajdr i Jan Wojnar.

Jiří Jůza

Przetłumaczone przy pomocy chatu GPT.

Kurator wystawy: Jiří Jůza

© 2017 Galerie výtvarného umění v Ostravě, p. o.
Designed by burgrova.tumblr.com     Developed by Ollero